Cztery zarzuty korupcyjne, aresztu nie będzie. Sąd zdecydował ws. posła KO

Dodano:
Wojciech Król (KO) Źródło: PAP / Albert Zawada
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie posła Wojciecha Króla.

Wnioskowała o to Prokuratura Europejska, która przedstawiła parlamentarzyście łącznie cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym.

Decyzja sądu zapadła w piątek wieczorem. Król opuścił sąd z utrzymanymi wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. – Jestem bardzo zmęczony. Cieszę się, że sąd zdecydował, że wniosek prokuratury nie zasługuje na uwzględnienie – powiedział dziennikarzom.

Sąd nie zgodził się z prokuraturą

Prokuratura Europejska domagała się tymczasowego aresztowania Króla, wskazując m.in. na obawę matactwa oraz grożącą mu surową karę. Sąd nie podzielił tej argumentacji. – Sąd nie poparł wniosku prokuratury w tym zakresie, w którym twierdziła ona, że istnieją przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania. Sąd stwierdził, że areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym, z czym oczywiście się w pełni zgadzamy – powiedziała obrończyni posła, mec. Marta Smołka.

W czwartek poseł został doprowadzony przez funkcjonariuszy CBA do katowickiego biura Prokuratury Europejskiej. Przedstawiono mu tam kolejne zarzuty. Jak przekazała mec. Smołka, Król usłyszał łącznie cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym – dwa wcześniej i dwa w piątek. – Postawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym. (…) W tej chwili zapoznajemy się z aktami w zakresie, w którym zostaną nam udostępnione – mówiła obrończyni parlamentarzysty.

Śledztwo Prokuratury Europejskiej

Śledztwo dotyczy podejrzeń oszustw i korupcji przy zamówieniach związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Chodzi o inwestycje finansowane ze środków Unii Europejskiej. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Prokuratura wskazywała m.in. na wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na podróż zagraniczną. Poseł zaprzecza tym twierdzeniom. Przekonywał, że nigdy nie był w Tajlandii, a samochód pożyczył od swojego przyjaciela.

Prokuratura Europejska informowała wcześniej o pojawieniu się nowych dowodów w postępowaniu. – W toku postępowania – wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów – ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych – mówiła prok. Agnieszka Marcińczyk.

Źródło: Rzeczpospolita / TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...